Damian Wojtasik: Od Francji, przez Portugalię po Piłę
  1. ABC uczestnika
  2. Zgłoszenia
  3. Turnieje
  4. Plaża Mikstów
  5. Organizatorzy
  6. Galeria
  7. Dla Kibica
  8. Sponsorzy
  9. Media
  10. Kontakt
05/08/2013

Damian Wojtasik: Od Francji, przez Portugalię po Piłę

Tuż po ceremoni dekoracji, udało nam się zamienić kilka słów z MVP turnieju w Pile, zwycięzcą decydującego spotkania - Damianem Wojtasikiem.

Cześć, możemy chwile porozmawiać?

Teraz? Chciałem iść się przekąpać w jeziorku, no ale ok. Tylko Jaro mi gdzieś zaginął… Mogę być sam?
 
No pewnie, zajmę tylko chwilę. To się nazywa wielkie wejście. Pierwszy raz pojawiliście się na Plaży Open i od razu wygrana.
Tak, przyjechaliśmy do Was pierwszy raz i w sumie żałujemy, że dopiero teraz.
 
Dlaczego?
Ponieważ fajnie to organizujecie, są tu fajni ludzie i jesteśmy bardzo zadowoleni.
 
Niestety to już ostatni turniej tegorocznej Plaży. Ale jak Wam się tak podobało, to może jeszcze u nas zagracie?

No pewnie, jeśli tylko będziemy mieć czas i środki na to, żeby jeździć na turnieje to się zobaczymy.
 
A co takiego wydarzyło się wcześniej, że nie mogliście być na Plaży, chociażby w Łodzi?
Graliśmy też po europejskich turniejach…
 
No właśnie do tego dążę… Razem z Jarkiem Lechem zostaliście Akademickimi Mistrzami Europy. Gratulacje!
Dziękujemy. Jaro też by podziękował, gdyby tu był. Nie wiem gdzie on poszedł... Mieliśmy plan, aby jeździć tylko po eliminacjach do Mistrzostw Polski.
 
Piła to już jednak trzeci turniej eliminacyjny w ramach Plaży Open.

Wiem, ale zawsze nam coś wypadało i gdzieś byliśmy. Jak Wy byliście w Łodzi to my zaraz wyjeżdżaliśmy do Porto. A w Kętach? W Kętach też gdzieś byliśmy (śmiech). Już wiem, we Francji, w Montpelieur na „CEV-ie”
 
Cały czas podróżujecie. Od Francji, przez Porto, aż po Piłe.
Dokładnie!
 
Oprócz zwycięstwa w naszym turnieju, zostałeś najlepszym zawodnikiem i odebrałeś nagrodę MVP.
Bardzo się z tego cieszę, nie wiedziałem, że będzie taka kategoria w ogóle. Miło mi i można powiedzieć, że to pierwsze takie wyróżnienie w tym sezonie i mam nadzieję, że nie ostatnie.
 
Jakie plany na resztę sezonu?
Najpierw jedziemy na World Tour, a dokładnie na Grand Slam do Berlina, potem Nowy Dwór Mazowiecki i na końcu Niechorze.
 
I pewnie powrót na halę?
Tak, już teraz mieliśmy pierwsze treningi, więc powoli zaczynamy się przestawiać.
 
Życzę powodzenia, dziękuję za rozmowę.
Dzięki.


fot. Tętno Regionu
Dominika Maciejewska - Plaża Open
powrót
Oficjalni partnerzy
JESTEŚ 668987 PLAŻOWICZEM